3/06/2013

Anki i volume

Ostatnio nie wiadomo z jakich przyczyn (najprawdopodobniej jakiś program nadpisał mi configa .mplayer/config) anki nagle zaczęło odtwarzać wszystkie pliki audio bardzo cicho. Anki do odtwarzania audio korzysta z mplayera, więc od razu było wiadomo gdzie muszę szukać przyczyny.

Pierwsze co znalazłem na ten temat w man mplayer to informacja o tym, aby pobawić się głośnością. Dodałem więc do configa linijkę:
af=volume=10:0
Dzięki temu, każdy plik otwierany przez mplayer był wzmocniony o 10dB. Warto pamiętać, że jest to skala logarytmiczna, jak podasz 100 to wcale nie będzie głośniejsze sto razy, tylko dziesięć miliardów. Zadziałało, ale gdy podaje się zbyt dużą głośność to filtr ją przycina, aby do karty muzycznej nie przesyłać danych spoza akceptowalnego zakresu, co dla nas objawia się tym, że dźwięk jest zniekształcony.

Zmniejszyłem więc do 5dB (i do mniejszych wartości), ale dalej to samo. Dźwięk w niektórych momentach zostaje zniekształcony i po jednym odtworzeniu pliku, drugi raz nie chce już się tego robić ;) Nie mogłem tego zaakceptować, więc szukam dalej. Odtworzyłem pierwszy lepszy plik audio za pomocą mplayer i okazało się, że korzysta on nie ze sterownika alsa, lecz z pulse i problem został rozwiązany.

W configu umieściłem więc informacje o tym z jakiego sterownika mplayer ma korzystać i wszystko wróciło do normy. Oczywiście nie musiałem już podbijać głośności o te kilka decybeli, więc z configu mam teraz tylko:
ao="alsa"